Trochę mi się dzisiaj nie chciało. Nie spałam zbyt dobrze i bolały mnie plecy. Później wyszłam do ludzi i już było lepiej. Nie wiedziałam co narysować, więc pierwszy raz w życiu narysowałam coś ponownie! Ha! Przymierzałam się do tego od dłuższego czasu, ale problem był jeden. Jeszcze niedawno ja w ogóle nie miałam "starszych" prac!
A teraz? No cóż... I wiecie co? Czuję poprawę, a myślałam, że nic się u mnie nie rusza, hehe. Dobrze, że zrobiłam coś takiego. Uparci mogą mówić, że to nie jest duży postęp, ale... Ja chyba nie chcę się z tym zgodzić. Najważniejsze, że w ogóle jest postęp!
~*~
Infantylnie? No cóż, nikt nie mówił, że będzie tutaj całkiem poważnie i na serio. To jest fanart, w dodatku z serii Monster High. Nie, nie jestem fanką filmów (czy co to tam w sumie jest), po prostu uważam, że postaci, które tam stworzono są całkiem ciekawe. Jak byłam mała, to bawiłam się z kuzynką w "Szkołę upiorów" i zawsze byłam córką wilkołaka... Nadal nie mogę się pogodzić z tym, że nie miałyśmy wtedy takich fajnych lalek z uszkami, kłami, czy innymi dziwacznymi rzeczami. PS: Od następnej notki w ruch idzie skaner. Denerwuje mnie to zjadanie cieniowania.
~*~
Może od jutra zacznę pisać na jakieś śmieszne temaciki, jeszcze nie wiem.
Do jutra, I hope~

Wow superrrrrr progres jak tam twoje wymęczone kredki ???
OdpowiedzUsuńJuż teraz śpią w pudełeczkach, ale jutro znów idą w ruch! No cóż, one nie mają wakacji ^^
UsuńŁał, duży postęp ;D Tez podoba mi się wygląd tych lalek, są oryginalne i to chyba najbardziej do nich przyciąga :D
OdpowiedzUsuńChyba tak c: Są w pewnym sensie niezwykłe. Gdybym była dzieckiem, na pewno naciągałabym rodziców na kupno wszystkich możliwych lalek z kocimi uszkami, czy skrzydełkami. W sumie... Czasami nadal mam ochotę to zrobić XD
Usuń