18 cze 2016

003. Niesprzyjające warunki pogodowe...

3 komentarze:

...i brak prądu nimi spowodowany sprawił, że dzisiaj obcykamy dwa dni. Dzień trzeci i czwarty. Oczywiście, wczorajsza praca powstała wczoraj (a to zdanie jest bardzo mądre i poprawne). To, że wstawiam ją dopiero dzisiaj jest raczej normalne, skoro nie miałam dostępu do komputera.
~*~

Tym razem trochę się pobawiłam. Znów zostajemy w temacie fanartów. Na tapetę poszła Biedronka i Czarny Kot. Serio... To był jeden z moich ratunków w tracie stresów związanych z maturami. Czujecie tę desperację? Kiedy zabrakło mi odcinków z polskim dubbingiem, zaczęłam oglądać po koreańsku z angielskimi napisami.
Dzisiaj, a raczej wczoraj, stworzyłam swój pierwszy Gender Bender. Tak więc, oto pan Marin Duping Cheng oraz panienka Adrianne  Agreste. Biedronek i Czarna Kotka w normalnych, "niesuperowy" wersjach. Spodobała mi się ta zabawa. Może następnym razem narysuję "Ninę i Alka", albo jeszcze inne postaci, zobaczymy.




No i dzisiaj jeszcze mój "Rożec". Od dawna chodziło mi po głowie narysowanie kobiety jednorożca. Połączyłam trochę dziwne kolory (takie przynajmniej miałam wrażenie, kiedy kolorowałam), ale powiedzmy, że efekt jest zadowalający. Chwila odpoczynku od fanartów, bo jutro pewnie stworzę portrecik dla Olsikowej. Temat mi się spodobał. Jakim magicznym/fantastycznym stworzeniem jestem. Trochę się wysilę. W ogóle to chciałam, żeby mój "Rożec" rumienił się jeszcze na fioletowo, ale trochę się bałam, że wszystko tym zepsuję. Jeszcze kiedyś spróbuję, w końcu mam czas...








~*~
"I tak oto upłynął wieczór i poranek, dzień trzeci i czwarty" - bardzo źle zacytowany fragment z Księgi Rodzaju. 
To chyba tyle na dzisiaj. Dalej nie mam skanera. Muszę poczekać, aż mama skończy batalię z drukowaniem papierów, bo teraz warczy na każdego, kto zbliży się do jej drukarki.

16 cze 2016

002. I'm In Love With a Monster!

4 komentarze:

Trochę mi się dzisiaj nie chciało. Nie spałam zbyt dobrze i bolały mnie plecy. Później wyszłam do ludzi i już było lepiej. Nie wiedziałam co narysować, więc pierwszy raz w życiu narysowałam coś ponownie! Ha! Przymierzałam się do tego od dłuższego czasu, ale problem był jeden. Jeszcze niedawno ja w ogóle nie miałam "starszych" prac! 
A teraz? No cóż... I wiecie co? Czuję poprawę, a myślałam, że nic się u mnie nie rusza, hehe. Dobrze, że zrobiłam coś takiego. Uparci mogą mówić, że to nie jest duży postęp, ale... Ja chyba nie chcę się z tym zgodzić. Najważniejsze, że w ogóle jest postęp!
~*~

 Infantylnie? No cóż, nikt nie mówił, że będzie tutaj całkiem poważnie i na serio. To jest fanart, w dodatku z serii Monster High. Nie, nie jestem fanką filmów (czy co to tam w sumie jest), po prostu uważam, że postaci, które tam stworzono są całkiem ciekawe. Jak byłam mała, to bawiłam się z kuzynką w "Szkołę upiorów" i zawsze byłam córką wilkołaka... Nadal nie mogę się pogodzić z tym, że nie miałyśmy wtedy takich fajnych lalek z uszkami, kłami, czy innymi dziwacznymi rzeczami. PS: Od następnej notki w ruch idzie skaner. Denerwuje mnie to zjadanie cieniowania.
~*~
Może od jutra zacznę pisać na jakieś śmieszne temaciki, jeszcze nie wiem. 
Do jutra, I hope~

15 cze 2016

001. Bez powitania i z grubej rury, ruszamy do konkretów!

4 komentarze:

...nie no, żartowałam. Tak naprawdę to się przywitam... Witam! Oto mój blog. Nie chciałam zaczynać od jałowego gadania, tego i tak macie wystarczająco dużo w zakładkach obok. 
Chcę rysować codziennie i chcę, żeby to nadal sprawiało mi przyjemność, więc będę rysować to co chcę i jak chcę. Tam gdzieś obok jest jeszcze miejsce na Low Poly i co jakiś czas będę zmieniać szablon, ale nie ukrywajmy. Najwięcej będzie tutaj moich bazgrołów. 
Mam ochotę zrobić z tego przybytku takiego bloga w starym stylu (patrz: piosenka na górze i dodawanie jakichś "śmiesznych przemyśleń" w notce). A co! To mój blog, mogę sobie robić z nic co tylko zechcę. No dobra, koniec...
~*~

Naroki - jedna z pierwszych postaci, którą stworzyłam (jeszcze na potrzeby gejowskiego forum pbf). Na początku był po prostu mężczyzną, w dodatku aniołem i krawcem, żeby nie było zbyt zwyczajnie. Później chciałam go narysować, ale nie potrafiłam tworzyć mężczyzn/słodkich chłopaczków, więc zmieniłam mu płeć! Kiedy nie wiesz co robić, idź na łatwiznę... Wczoraj zrobiłam ten szkic. Drugi raz w życiu podjęłam próbę narysowania faceta, wyszło.
Ale wracając do postaci. Nie chciałam już teraz rezygnować z jego słodziutkiej żeńskiej formy, więc ją sobie zachowałam. Teraz mam dwóch Narokich, jej. Stworzyłam coś w rodzaju Lena i Rin Kagamine. Wyglądają podobnie, wszyscy biorą ich za rodzeństwo, a oni są swoim lustrzanym odbiciem. Witajcie w mojej głowie! Tak więc, Naroki 0.1, mężczyzna, jest trochę starszy od swojego kobiecego odpowiednika (bo w rzeczywistości też tak jest) i w przeciwieństwie do Naroki 0.2, odpowiada za bycie spokojnym introwertykiem. Naroki 0.2 jest szalona i wszystkim się zachwyca. Nadal są aniołkami i krawcami. Na pewno jeszcze kiedyś będę chciała ich narysować.
~*~
I to tyle... Teraz wstawiam zdjęcia rysunków, ale mam poważne plany, żeby przerzucić się na skaner w drukarce rodziców (ale muszę być delikatna i zapoznawać się z nim jak prawdziwa dama!).
No dobra, w takim razie... Do jutra! ...chyba~
Entropia